Przygotowania do balu z lat 80-tych szły pełną parą. Malowanie obrazów, samochodów i przygotowanie sklepu i zrobienie sklepu, telewizora i przygotowanie sali do tańców. Wszyscy byli przebrani za osoby z tamtych lat. Wybrali króla i królową balu; był konkurs rzucania balonem. Wszystko było śmieszne, wtedy słuchano muzyki z kaset i adapterów, walkmenów i był napis PRL. Przybyli goście z Par-Teru i też dobrze się bawili. Nie było Pewexu bo zabrakło naszej pani, która miała być ekspedientką, był bar mleczny i kawiarnia „Cafe Grażynka” i była sprzedawana kiełbasa i przygotowane kartki. Kiełbasa podawana była na papierowych talerzykach z ogórkiem, ketchupem, musztardą i bułką. Była księga skarg i wniosków, do której można było pisać swoje żale i zażalenia. W sklepie można było kupić oranżadę i papier toaletowy szary, ciasteczka, soki, herbatę i kawę.
Były wybrane dwie królowe balu i król : była wybrana Monika i Asia oraz Paweł.
A teraz hasło reklamowe: Mały Fiat przetrwa tysiąc lat!![]()
A żart na koniec: Wtedy nie było łatwo o samochód a był niedostępny za talony. Franki i dolary, funty wymienię.
Autorzy: Iza Ciara, Dawid Adamski
Wspomnienia z balu z lat osiemdziesiątych przedwojennego?
Byłem bardzo elegancki pod krawatem i ogolony i w marynarce, prowadziłem z Marcinem bal karnawałowy. Robiłem również zdjęcia w trakcie balu, były konkursy taneczne, był wybór na króla i królową balu, były tańce i hulańce, byli również goście z Parkowej i Par-Teru z Łowickiej.
Bardzo podobała mi się dekoracja dwóch pracowni. Obiad był smaczny: były kiełbaski z bułkami i ogórkiem kiszonym, musztardą i keczupem. Po tańcach był poczęstunek: ciasteczka z dżemem, pączki małe, oranżada, soki, herbata, kawa, karteczki do kupowania. Gosia czytała książkę „Absurdy PRL”, słuchali wszyscy dokładnie tej książki.
Urodziłem się w roku 1980 w stanie wojennym w Warszawie przy ul. Chmielnej przed wieżowcem przy Krakowskim Przedmieściu. Były również dekoracje na sali gimnastycznej: balony, czarno-białe zdjęcia ludzi, piosenkarzy, samochody starodawne fiaty z roku osiemdziesiątego.
autor: Adam Bartoszewicz
Moje wrażenia z balu „Lata 80-te”. Byłam u pani Eli, fryzjerki, która zrobiła mi włosy. Byłam ubrana w sukienkę i w pantofle. Było fajnie i wesoło. Dużo było dużo gości. Tańczyłam i z Adamem, i z Grzesiem, i ze wszystkimi. Tańczyło mi się bardzo dobrze. Marcin i Adam puszczali muzykę. Ola była ubrana w fartuch, miała wąsy. Grzesiek był ubrany w czerwony surdut i blond perukę. Wyglądał śmiesznie i fantastycznie. A co miał na nosie, to ja nie wiem. Bo miał czapeczkę papierową jak dziób. To było śmieszne. A Gosia była przebrana za robotnika: miała żółty kask i niebieski kombinezon.
Przyjechali do nas goście z Par-Teru i Arki.
Smakował mi obiad: kiełbaska z ogórkiem kiszonym, herbata, oranżada.
Autorka: Agnieszka Mazur
Zdjęcia z balu można zobaczyć tutaj >>>