Nie ma rady na takie maskarady

bal wenecki 1Karnawałowe szaleństwo dotarło także do Chaty – i to w najlepszym wydaniu! W czwartek 10 lutego 2011 r. „Chata z pomysłami” przeniosła się na jeden dzień do Wenecji. Oj, co to był za dzień! Na drzwiach wejściowych tabliczka VENEZIA, a zatem przekraczając próg „Chaty z pomysłami”, znajdowaliśmy się w samej stolicy światowego karnawału. Drogowskazy wskazywały atrakcje przewidziane na ten dzień: Plac Świetnego Marka, gdzie miejsce swe miała cała zabawa karnawałowa, Caffee „Dolce Chata” znana ze swojego przepysznego cappucino, Ristorante „Al Dente” pachnące świeżą bazylią i pomidorami czy wreszcie Salon Piękności „La bella Chata”, w którym poprawić można było makijaż czy fryzurę.bal wenecki 7

Zanim na sali pojawił się instruktor tańca i sztukmistrz dobrej zabawy, każdy z uczestników imprezy wybrał maskę uosabiającą jego alter ego. Gorące rytmy odrazu porwały wszystkich. I nawet ci, którzy deklarowali swój bierny udział w balu, szybko dali się wciągnąć w wir tańca. Utwory, pomiędzy którymi słychać było gromkie brawa, były niezwykle skoczną mieszanką muzyki celtyckiej, polskiej, bałkańskiej. Dwie godziny zabawy wydawały się być chwilą.
I choć w międzyczasie do Chatowej Wenecji przybywali kolejni goście – rodzice i przyjaciele Chaty, koleżanki i koledzy z Parteru przy ul. Łowickiej, to sala balowa wciąż potrafiła nas wszystkich pomieścić.

Gdy wyczerpaliśmy wszelkie zapasy energii, usłyszeliśmy zaproszenie na obiad.
Świeże pomidorki zagryzane listkiem bazylii stanowiły apetyczny wstęp do głównego dania, jakim była klasyka włoskiej kuchni – spaghetti con pomidori e olive e aglio. Mamma mia!

bal wenecki 14Królową maskarady ogłoszona została Danusia Gerla, która miała także inny powód do świętowania. W dzień karnawału wypadały jej urodziny. Tort, na torcie świeczka, prezenciki, życzenia i podziękowania. Za ten uśmiech zwłaszcza, z którego Danusia znana jest nawet w dalekiej Italii.

Warto dodać, że imprezę uświetnił swą obecnością naczelny fotograf magazynu „Vogue” (z włoskiego „W ogóle”) don Andrzejo. Na naszej stronie można obejrzeć przedpremierę jego fotoreportażu – zanim ukaże się we włoskim czasopiśmie. Gorąco zachęcamy!

bal wenecki 3