Grudzień jest miesiącem wyjątkowym. To czas świątecznych przygotowań. W tym roku śnieżnie biały, okraszony delikatnym mrozem, był naprawdę dobrym czasem dla „Chaty z pomysłami”.
„Chata z pomysłami” to wyjątkowe miejsce w Aninie, w którym osoby o różnym stopniu sprawności twórczo spędzają czas. Tu przedświąteczne przygotowania rozpoczynają się dość wcześnie, bo już z końcem października. Wówczas pracownie Środowiskowego Domu Samopomocy: ceramiczna, plastyczna i rękodzieła zamieniają się w manufakturę kartek i ozdób bożonarodzeniowych. Uczestnicy przy wsparciu instruktorów tworzą papierowe, gliniane i drewniane anioły; choinki, stroiki pachnące igliwiem. Im bliżej świąt, tym gorączka przygotowań stawała się większa.
I tak się działo do 22 grudnia. Na ten dzień bowiem „Chata z pomysłami” zaprosiła swoich przyjaciół na spotkanie wigilijne i wspólne kolędowanie. Gośćmi Chaty byli: pani Hanna Chodecka – radna Dzielnicy Wawer, pani Renata Staruch – dyrektor OPS Dzielnicy Wawer, ks. Adam Kurowski, wikary parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Aninie, pracownicy OPS, rodziny i przyjaciele uczestników „Chaty”. Choć plan spotkania był bogaty, atmosfera miała świąteczny, spokojny charakter. Wszystko działo się naturalnie i spontanicznie. – Był pokaz Teatru Klamra. I występ Gwidona Cybulskiego, a później odbyło się przyjęcie wigilijne, życzenia świąteczne i opłatek. A po przyjęciu święty Mikołaj… – wspomina Henia Dziedzic, uczestniczka ŚDS.
Aktorzy Teatru Klamra wraz z jego animatorką Nelą Brzezińską zaprezentowali sceny ze spektaklu „Graj dutka graj” z tradycyjnymi postaciami Heroda, Śmierci, Diabła, Cyganki i Kozy. Zespół Tikała Band, który tworzą uczestnicy warsztatów pod kierunkiem Gwidona Cybulskiego, zagrał kolędy w oryginalnej aranżacji przy akompaniamencie niezwykle brzmiących afrykańskich instrumentów: balafonu i ngoni.
Tradycyjnie, najbardziej wzruszającą częścią spotkania było wspólne dzielenie się opłatkiem. Był to czas podziękowań za to, co spotkało nas w mijającym roku i składania życzeń na ten kolejny czas.
Podczas, gdy uczestnicy spotkania wspólnie biesiadowali i kolędowali, niepostrzeżenie do jednej z sal wślizgnął się św. Mikołaj, który zostawił pod choinką mnóstwo prezentów. Zaskoczenia i radości nie było końca. Co więcej, zachęcony słowami śpiewanej przez wszystkich piosenki, św. Mikołaj postanowił wrócić i osobiście je każdemu rozdać. Przy dźwiękach afrykańskich bębnów, każdy z Chatowiczów miał okazję uścisnąć rękę Świętemu i odebrać podarunek.